Kwaśne jabłko w pomarańczy

Może to ludzie pośród których się obracam, może ze względów zawodowych, albo tak jakoś nieco więcej kontaktu z jabłuszkiem, całym tym jego stylem i innością sprawiło, że spoglądam na to jakoś tak inaczej. Apple zdaje się, że dość często kojarzył się ze specjalistami w dziedzinie grafiki komputerowej oraz ludźmi ceniącymi nieco większy komfort, intuicyjność i styl. Takie bynajmniej mam odczucia, niekoniecznie ktoś musi się z nimi zgadzać. Swego czasu miałem kilkakrotnie możliwość, głównie z racji wykonywanego zawodu grafika, pracować na Macu, wprawdzie może nie trwało to specjalnie długo, pewnie ze względu swoich przyzwyczajeń PC’towych, ale coś zostało w pamięci a po latach wyszło i zacząłem zastanawiać się nad jakimś domowym rozwiązaniem w stylu mac mini.

Co do Apple’owych kwestii a konkretniej iPhone’owch, jeszcze przed premierą w stanach dosyć się zainteresowałem całym tym tematem. Przyglądałem się zarówno wadom jak i zaletom, rozważałem wszelkie za i przeciw, macałem iToucha jak i pierwszego iPhone’a, aż stanęło na tym, iż do swoich zastosowań jest całkiem w porządku. Zdaję sobie sprawę, że są zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy, jednak każdy z nas rozpatruje indywidualnie różne aspekty, moim skromnym zdaniem.

Z racji zakończonej umowy oraz pojawieniem się nowej wersji mobilnego jabłka, zdecydowałem się na zakup. Postanowiłem to oczywiście bardziej z lenistwa i wygody zamówić przez pomarańczowy sklep online. Klik klik, określanie zamawianego modelu, numeru, umowy itp… i zamówione. Poszło całkiem sprawnie, jednak w podsumowaniu zamówienia wywaliło inne dane dostarczenia przesyłki. Hmmm. Zastanowiło mnie dlaczego? Rozwiązaniem na wszelkie pytania, pewnie jak zwykle będzie infolinia, więc szybki telefon do BOKu sklepu i okazuje się, że zamiast dodatkowo określonego adresu dostawy przesyłki, został użyty adres korespondencyjny (wcześniej przypisany do konta), a żeby było ciekawiej dostałem w prezencie przez system chyba, defaultowy biały, niebardzo zadowalający kolor.
W takim przypadku poprosiłem o zmianę adresu i modelu, a tu słyszę w odpowiedzi, że nie ma takiej możliwości i jeszcze zaczęli zasłaniać się regulaminem. No krucabomba, pierwszy raz słyszę, że czegoś nie można i to w dodatku podczas rozmowy telefonicznej w sklepie online! Pojawiły się jednak dwie alternatywne możliwości. Można anulować zamówienie, wówczas będę musiał złożyć ponowne określając w nieco dziwny sposób kolor modelu na www, ale tracąc tym sposobem wygrzebany fajny, almost very easy, gold looking phone number (a co, trafiło się), albooo… zaczekać na przesyłkę kurierską, podpisać umowę, zwrócić kurierowi otrzymany model telefonu i czekać kolejne 7 lub coś koło tego dni na wymianę. Jak dla mnie to trochę bardzo porażkowy pomarańczowy sklep. Ostatecznie anulowałem zlecenie.

Postanowiłem załatwić to w salonie. Było trochę lepiej. Zamówiony egzemplarz już na mnie czekał, jednak w salonie spędziłem blisko 2h, ponieważ nie wyciągało z bazy nazwy firmy a potem wywalił się system przez co umową była przygotowywana ręcznie, która jak się okazało na koniec, musiała przejść ręczną weryfikacje więc od ręki nie mogłoto być załatwione. Przed południem opuściłem salon i miałem czekać na telefon z informacją… i tak czekałem aż do 16, kiedy usłyszałem, że nadal umowa nie została sprawdzona ze względu na sporą ilość jaka spłyneła do weryfikacji tego dnia w centrum, więc raczej marne szanse aby dzisiaj ją sfinalizować. Trochę się w tym momencie zawiodłem, no ale trudno, trzeba będzie zaczekać do poniedziałku. O 16:45 dostałem telefon, że mogę odebrać. Wow, udało się!

Wrzesień 1, 2008 • Posted in: Wiadomości

10 komentarzy to “Kwaśne jabłko w pomarańczy”

  1. Michal W - Wrzesień 1, 2008

    Spaliles :) Samsung Omni ma wiecej funkcji, lepszy aparat, mozna wyciagnac i wymienic baterie(w iphonie jest przylutowana(sik!)), windows mobile co daje nieograniczony prawie dostep do aplikacji(teraz mozesz uzywac tylko softu od appla). poza tym aparat 5mpx i duzo mocniejsza bateria :) Dales sie pochlanac iphonowemu tredowi:)

    Sie napisałem :D musze sie teraz przespac

  2. shark - Wrzesień 1, 2008

    ano, rozpisales sie ;P

    anyway, praktycznie kazdy nowy produkt bedzie lepszy do jabluszka, bo… inni producenci wykorzystaja to co opracowalo apple, teoretycznie lepiej bo znana jest funkcjonalnosc, jednak IMHO nie bedzie to m.in. tak intuicyjne i designerskie jak w apple mysle (to nie byl jednak glowny powod wyboru :)
    Baterii osobiscie nie da sie wymienic, ale nigdy przez te iles tam lat nie mialem takiej potrzeby, wiec zakladam ze i tu nie bedzie, a przylutowana jak we wczesniejszej wersji jednak nie jest.

    lepszy jest pewnie samsung instinct, teraz nowy HTC wychodzi, Omnia pewnie tez jest ok, bedzie w czym wybierac :)

  3. Aśka Czerwińska - Wrzesień 2, 2008

    iPhone to faktycznie świetny gadżet jednak bez jakiegoś telefonu pomocniczego nie odważyłabym się go kupić ;)
    Po pierwsze dlatego ,ze trudem daremnym jest wysłanie MMSa tym cackiem, raczej nie obejrzysz strony zrobionej we Flashu. Mało tego ni można kasować pojedynczych kontaktów ani smsów, ani nawet zrobić tak podstawowej rzeczy jak zapisanie kontaktu na karcie SIM o niewymiennej baterii nie wspominam ponieważ zrobił to mój przedmówca ;)
    Nie mniej jednak na widok iPhone’a mam mieszane uczucia, jednym z nich jest rozsądek (ponieważ znam jego wady) a drugim za każdym razem jak widzę kogoś z tym gadżetem to cholernie mu zazdroszczę :)
    Jednakże widzę ,że jesteś zadowolony więc…miłego użytkowanie i pozdrawiam serdecznie , Twoją rodzinkę również :)))

  4. shark - Wrzesień 2, 2008

    owszem, MMSow nie mozna wysylac, ale mozna to obejsc instalujac dodatkowa aplikacje, jednak tutaj mozna zadac sobie pytanie – czy faktycznie tak czesto wysylamy/odbieramy? :) flasha nie obsluguje safari (choc adobe pracuje juz nad flashem dla iP), a pojedynczego esesmana nie mozna usunac, jedynie cala korespondencje z dana osoba – zgadza sie wszystko.

    kontakty natomiast mozna usuwac (chyba, ze mialas na mysli liste w spisie polaczen – wowczas owszem, nie mozna :)

    wymieniac pewnie mozna by dlugo. to co potrzebowalem, mam a dosc wnikliwie przygladalem sie co ma a czego brakuje, a gadzety lubieee :) niedlugo pojawi sie nowy firmware do iP (2.0.3 lub wieksze 2.1) byc moze wniesie jakies istotne poprawki, podobno ma pojawic sie we wrzesniu. zobaczymy :) swoja droga jest dosc spora spolecznosc tworzaca nowe aplikacje…

    my takze was pozdrawiamy :)

  5. nimphe - Wrzesień 5, 2008

    hej. zawsze fascynowała mnie krytyka Apple w ogólności jak i potem samego iphona,jako produktu z apple najbardziej rozreklamowanego. Ja napiszę tylko tak – uwielbiam iphone’a ale chyba nie zdecydowałabym się go kupić gdybym od dłuższego czasu nie pracowała na sprzęcie Apple. Komputer stacjonarny, laptop, ipody i dopiero iphone który potem ładnie z tym wszystkim się synchronizuje. aplikacje ładnie współpracujące jedna z drugą etc Do tego konto .mac’owe do synchronizacji, funkcja back on mac etc. Wtedy ja widzę sens.. wtedy znikają problemy z edycją książki adresowej – bo to wszystko masz na OS’ie. Z resztą zawsze każdemu pasuje cos innego – jednym Mac drugim Pc, jednym zwykły tel innym iphone, i najlepiej żeby każdy wybrał zgodnie z tym czego oczekuje. bo każdy tak naprawdę do czego innego używa telefonu (prócz dzwonienia) – osobiście chyba tylko raz w życiu wysłałam mmsa..
    miłego użytkowania Shark.

    ps i mam nadzieje do zobaczenia w Borsku

  6. Michal Wojciechowski - Wrzesień 8, 2008

    „anyway, praktycznie kazdy nowy produkt bedzie lepszy do jabluszka, bo… inni producenci wykorzystaja to co opracowalo apple”. Samsung Omnia wcale nie byl robiony pol roku po iphonie a w tym samym prawie czasie. nie wiem czy mozna mowic ze sie na iphonie wzorowano. Potestuje Omnie to zdam relacje =]

  7. Bart - Październik 19, 2009

    Hey, shark masz bloga i nawet się rozpisujesz cool =). Niezła historyjka z dreszczykiem, plus happy end heh. Ja też myślałem sobie nad zakupem jakiegoś jabca i zapewne będzie to iPhone. Pozdro

  8. shark - Październik 19, 2009

    aaa no widzisz, zaniedbalem troche, a tyle tematow ciekawych sie przejawia ;) ogolnie to polecam, sam jestem do tego stopnia zadowolony, ze zostaly mi dwa :D jak cos to podejdz i „wytapujesz” sobie funkcjonalnosci :D

  9. Bart - Luty 17, 2010

    Yo yo! Nie ma to jak przypomnieć sobie o czymś za parę miesięcy ;). Teraz myślę sobie że skuszę się na NexusONE na androidzie (jak raczy się w końcu pojawić w tym rolniczym kraju) – nie obczajałem jeszcze go tak totalnie ale kilka vid z recenzją to całkiem całkiem. A co też jest niezłe to te nazwy NexusONE – Android na wkręcie he he. Pozdro

  10. shark - Luty 17, 2010

    sure, warto co jakis czas odswiezyc temat, tez bede musial napisac o kilku swoich przygodach wkrotce :) przygladalem sie wprawdzie pobieznie stronce nexus’a, zlapalem gdzies kilka informacji w necie przy okazji i ciekaw jestem jak w rzeczywistosci bedzie sie sprawowal, dzisiaj w siecie krazyl test porownujacy szybkosc nexusa z iphone. martwi troche jednak fakt, ze pomimo rozpoczecia sprzedazy, wielu egzemplarzy nie sprzedali do tej pory, choc czas zapewne pokaze, a jak bedziesz juz mial – podejde przedestowac nexusa ;)

Leave a Reply